2013-03-31

Niesforne zwierzaki 3












ZAPISY SĄDOWYCH PROTOKOLANTEK...

[...] goniłem oskarżonego, który uciekał. Wołałem za nim
"stój, stój!", ale się nie zatrzymał. Dopiero jak
krzyknąłem "stój ty skurwysynu!" to wtedy
przystanął.
W bójce udziału nie brałem, ponieważ się spóźniłem.
- Jak stwierdzono, pozwany mieszkał w dniach 16-17 sierpnia br.
w hotelu nie z kobietą, lecz z żoną.
- Podejrzany cieszy się w swym miejscu zamieszkania opinią
dobrą, wszelkie zarobki przepija z kolegami.
- Podejrzany Z. cieszy się złą opinią w swym miejscu zamieszkania,
a nie znęca się nad rodziną dlatego, że jest kawalerem.
- Zarzuty przeciwko mnie, jakobym był nałogowym alkoholikiem, nie
są prawdziwe, ponieważ nie piję wódki, niestety,
codziennie.
Pozwany stale stuka w ścianę mieszkania i posługując się
alfabetem Morsa obraża powoda wulgarnymi słowami.
- Oskarżony, będąc w stanie pijanym, dobijał się w budynku urzędu
do drzwi ustępu i to nie do ustępu dla ludzi, ale dla
pracowników.

- Katarzyna W. nigdzie nie pracuje, uprawia wolny zawód na
ulicach miasta, zwłaszcza w okolicach Dworca Głównego.
- Pozwana wykorzystała dla siebie trzy miejsca w grobowcu, co
jej powinno całkowicie na dzień dzisiejszy wystarczyć.
- Oskarżyciel leżał na podłodze we wspólnym korytarzu.
Nic nie mówił, a tylko rękami dawał fałszywe znaki, że
umiera.
Pozwana dopuszczała się zdrad małżeńskich w nocy,
w dzień natomiast próżnowała.
- Wywiad środowiskowy stwierdził, że oskarżony jest alfonsem i omegą w tej grupie przestępczej.
- Powódka spełniała wszystkie małżeńskie zachcianki pozwanego,
tzn. prała, gotowała, sprzątała itp.
- Wprawdzie widziałem jak obywatel Władysław K. bił kijem swoją
żonę ale jej wołania o pomoc nie słyszałem, ponieważ
słuch mam przytępiony.
- Jestem niewinny i dlatego proszę Wysoki Sąd o wymierzenie mi
łagodnej kary.
Świadek zeznaje: otrzymywałem od obywatela K. anonimowe listy
wulgarne, na które z grzeczności nie odpowiadałem.
- Dochodząc alimentów od ojca mego pozamałżeńskiego dziecka
pragnę nadmienić, iż należy mi się także odszkodowanie za
krzywdę utraty panieństwa, nie wiem tylko, w jakiej wysokości
- i dlatego proszę, aby to ustalił Wysoki Sąd na podstawie
własnych doświadczeń.
- Wyjechałem z żoną furmanką na pole, a tam oskarżona zaczęła
rzucać w moją żonę kamieniami. Krzyknąłem wtedy: Niech pani przestanie
rzucać, bo może pani trafić konia w oko!
- Potwierdziło się, iż oskarżony uderzył pokrzywdzoną patelnią w
głowę, zaznacza się jednak, że pokrzywdzona nie była w tym
mieszkaniu zameldowana.

 
/Dzięki, Diablo!/

LEGOmania 3










Przegląd obrazkowy 69






















2013-03-28

Z życia studentów


Porównanie jednej doby studenta Akademii Medycznej (AM) i Politechniki (PL) mieszkających razem.



18:00
AM: Początek ostatnich zajęć tego dnia.
PL: Początek pierwszej skrzynki piwa.

20:00
AM: Wracam tramwajem na stancję.
PL: W stanie "naturalnym" jadę rowerem po kolejną skrzynkę piwa mimo, że pada śnieg i jest zimno.

21:00
AM: Piję pierwszą tego wieczoru kawę.
PL: Pierwszy raz tego wieczoru jadę na izbę wytrzeźwień

22:00
AM: Zaczynam pierwszą tej nocy 1000-stronicową książkę.
PL: Zaczynam pierwszą tej nocy ucieczkę z izby wytrzeźwień.

23:30
AM: Nadal czytam.
PL: Nadal uciekam.

24:00
AM: Wycieńczony książką sięgam po 800-stronicowy skrypt.
PL: Wycieńczony bieganiem, wskakuję do rzeki i uciekam wpław.

2:00
AM: Czytam kumplom śmieszne zdania z książki.
PL: Opowiadam kumplom, jakie to uczucie dostać para! lizatorem.

3:00
AM: Z braku książek sięgam po Panoramę Firm i Książkę Telefoniczną.
PL: Z braku napojów energetycznych, wzmagających wyobraźnię, udaję się w podróż rowerem do najbliższego nocnego

4:00
AM: Kumple też czytają PF i KT (nie mogę nic z nich zrozumieć).
PL: Kumple nadal piją i coś gadają, ja tylko piję...

4:30
AM: Piję, nie wiem którą kawę.
PL: Nie wiem, gdzie jadę.

4:45
AM: Urządzamy z kolegami konkurs "1 z 10-ciu" z wiedzy o Panoramie Firm.
PL: Urządzamy konkurs "kto szybciej wózkiem dookoła supermarketu".

5:15
AM: Znów wygrałem! Bochenek i Stryer się nie odzywali...
PL: Znów wygrałem! Piast i Żywiec utknęli w zaspie!

6:00
AM: Jestem wykończony, nigdy już nie będę tak długo się uczył.
PL: Jestem wykończony, tłumaczę znakowi "STOP", że już nigdy nie będę pił.

6:15-7:30
AM: Śpię w ubraniach - szkoda ściągać na tak krótko.
PL:! Śpię z dwoma kumplami w wannie, która dryfuje po wodach parku.

7:30
AM: O, już 7:30? ZASPAŁEM!
PL: O! Chłopaki, to jest Bałtyk? Który mamy rok?

7:45
AM: Idę się umyć... Gdzie jest wanna??? I ten jełop z PL?
PL: Kurcze, dzisiaj czwartek. Dzień kąpieli dla Medyka...

7:50
AM: ...znowu wypił Domestosa...
PL: ...ale zgaga... to po tym likierze pewnie...

8:00
AM: Biegnąc na uczelnię, widzę trzech kloszardów w wannie. Myślę - "co to za życie..."
PL: Wczoraj widziałem białe myszki, a dziś duchy w białych fartuchach. Czas wracać do domu...

9:00
AM: chce mi się spać, idę po kawę
PL: chce mi się spać, idę spać

12:00
AM: Przewracam się ze zmęczenia
PL: Przewracam się na drugi boczek

13:00
AM: Za twarde siedzenia na tych salach
PL: Mama kupiła mi za miękką poduszkę...

15:00
AM: Znowu zapomniałem zjeść
PL: Znowu zapomniałem pójść na zajęcia

15:05
AM: Trudno, napiję się kawy
PL: Trudno, zrobię ksero

16:00-17:30
AM: Oglądam preparaty i notuję wykłady
PL: Oglądam telewizję i gram w Tekkena

18:00
AM: Ledwo żyję, chcę do domu!
PL: Ale mam kaca! Chcę do mamy!


Żyła w kabarecie

Podobno prawdziwe 5




















Miauuuuu! 94