2014-01-29

Nie ma to jak na uniwerku 2

Prawo

Podbipięta, prawo:
Liczy osoby:
- 1, 2,... 6. I jest Was trzy grupy? Czyli dziś to tylko delegacja???

Prawo międzynarodowe, dr S.:
O salwie ostrzegawczej:
- Trzeba ostrzec, ale nie tak: ahoj kapitanie! Mamy dla was salwę! I bum, bum!

Prawo międzynarodowe, dr S.:
O granicach państw:
- Zenek leży po czeskiej stronie, a Maryna po słowackiej i...
...jakby chcieli bara-bara, to muszą mieć paszporty.

Prawo międzynarodowe, dr S.:
O granicach morskich:
- Jakby granica przebiegała plażą, to trzeba by wziąć paszport, zwinąć w rulonik, włożyć w strój kąpielowy...albo i głębiej i można iść się kąpać.

Prawo międzynarodowe, dr S.:
- Reintegracja dotyczy przede wszystkim kobiet. No na przykład w krajach arabskich, jak mąż stwierdzi, że ją wymieni na wyleniałego wielbłąda lub chce sobie załatwić lepszy model.

Mgr K. - prawo gospodarcze:
Pan K. stoi przed pierwszym rzędem i tłumaczy jakąś zawiłą kwestię, mocno przy tym gestykulując. W pewnym momencie koleżanka, przed którą stał sięgnęła po notatki i dotknęli się rękami. Mgr, człowiek z refleksem i dobrze wychowany odsunął się, ukłonił i rzekł:
- Przepraszam bardzo... wszedłem w Panią palcem...

Prawo międzynarodowe, dr S.:
O przeniesieniu obywatelstwa:
- Pokojówka to może co najwyżej chorobę weneryczną przenosić.

Prawo międzynarodowe, dr S.:
Doktor pyta o zastosowanie inwokacji w umowach, student stwierdza, że można ją dodać do wszystkich umów. Doktor:
- To według pana w umowie o wywóz śmieci też jest inwokacja? I jak ona brzmi? Może: "O Boże! coście nam tu wpuścili?"

Prawo międzynarodowe, dr S.:
- Jak upłynął termin umowy, to jest to tak zwane "po ptakach".

Ekonomia

Ekonomika nieruchomości, prof. K.:
- No wiec w Azji mają sobie te bawoły. A nie przepraszam, bawoły to maja w Ameryce - no to mają sobie w Azji te jakieś inne woły...

Ekonomika Nieruchomości, prof. K.:
Opisując wykres obrazujący wielkość transakcji na rynku nieruchomości:
- W krajach zachodnich, to sobie mogą ludzie pozwolić na kupno takiego np. hotelu czy pensjonatu w atrakcyjnej okolicy. Ale u nas w kraju gołodupc... znaczy, khem, ludzi biedniejszych...

Ekonomika Nieruchomości:
Prof. o koleżance po fachu, z innej uczelni:
- (...) katedra kierowana przez śliczną, pełną temperamentu blondynkę, taka płodna, dzielna Pani...

Mikroekonomia, dr J. G.:
Student podczas egzaminu ustnego myli się w odpowiedziach. Sytuacja jest beznadziejna, dr J. G. zamierza postawić dwa.
Student błagalnym tonem:
- Panie profesorze...
Wykładowca:
- Szybciej ja będę profesorem niż ty magistrem!

Pozostałe ciekawostki dla ekonomistów

Marketing:
Facet po długim i strasznie skomplikowanym wywodzie na temat czym jest Marketing, patrzy się na zdezorientowanych studentów, którzy już po 2 kartki zapisali, nie mając nadal pojęcia o co chodzi i z takim przerażeniem w głosie:
- Ale wy tego czasem nie piszcie i się nie uczcie!!! Wy się na egzamin to z książki na Boga nauczcie, bo jak napiszecie to co mówię to nie zdacie...

Podstawy organizacji i zarządzania:
- U mnie egzamin wygląda tak, że oceniam was za efekty i to co napiszecie a nie za piękne oczy. Bo potem jadę tramwajem i słyszę "ten głupi dupek od zarządzania laski podobno tylko puszcza w pierwszym terminie"...

Język niemiecki, mgr K.:
Zajęcia z niemieckiego, facet podaje nam jakieś kserówki, na których widać słabo odbite znaki drogowe.
K.:
- Tylko nie pytajcie mnie co te znaki znaczą...
My:
- A ma pan prawo jazdy?
K.:
- No pewnie... przecież w tym kraju wszystko można kupić!

Filozofia:
Dr B. pędzi po schodach. Z naprzeciwka nadciąga student:
- Dzień dobry, panie doktorze!
- Hmm... w jakim sensie?

Miauuuuu! 94