2014-02-11

Suchary nie do pary

Syn wrócił do domu z samymi dwójami na świadectwie. Ponieważ ojciec przez cały rok suszył mu głowę o oceny i czepiał się nauki, syn bał się jak diabli pokazać świadectwo. Ojciec jednak, zamiast rzucać gromy i lać paskiem, zaprosił syna na fotel. Syn usiadł niepewnie. Ojciec wyjął papierosy:
- Zapal synu...
- Tata, no co ty, ja nie palę...
- Pal, synu!
Zapalili. Po chwili ojciec otworzył barek i wyjął szkocką.
- Napij się, synu...

- Tata, daj spokój, ja nie piję...
- Pij, jak ojciec daje!
Napili się. Ojciec wyjął zza tapczanu Playboya.
- Masz, oglądaj...
- No nie, tata, nie wygłupiaj się...
- Oglądaj!!!
Siedzą, popijają, czas płynie leniwie. Syn już całkiem się wyluzował, sięgnął sam po papieroska, lekko szumi mu w głowie. Przerzuca kartki Playboya, zaciąga się z widoczną przyjemnością i wreszcie rzuca od niechcenia znad kolejnej rozkładówki:
- Kurna... tata... i kto to wszystko dupczy? No kto to wszystko dupczy???
- Prymusi, synu, prymusi...


Skąd wiadomo, że atrament kapnie na kartkę?
Bo jest tusz nad nią


Skąd wiadomo, że atrament kapnie na kartkę?
Bo jest tusz nad nią


- Ech, Lucjan, nie wyobrażasz sobie, jak mi się już znudziła ta dziura...
- Wyjeżdżasz?
- Nie. Rozwodzę się...


Zygmunt Stary poszedł z żoną na zakupy.
Król miał przy sobie gotówkę, a królowa Bona.


- Cześć, przepraszam, jesteś może szklarzem?
- Nie.
- O, to szkoda, bo ja jestem szybka


W finale Konkursu Wiedzy o Geografii Afryki spotkali się Angielka i Murzyn. Wrogo do siebie nastawieni. Bardzo wrogo.
- Angola! - wycedził Murzyn.
- Niger! - wycedziła Angielka.


Student w stołówce:
- Dwie parówki poproszę z musztardą.
- Uuu... świętujesz?
- Nie. I sześć kompletów sztućców.


Dyskoteka. Podchodzi chłopak do grupy dziewczyn:
- Cześć ślicznotki
- Cześć książę. Jak masz na imię ?
- Mariusz
- No to spierdalaj Mariusz...


Oglądaliście film Catwoman? Przecież to totalna bzdura...
Przecież gdyby udało się skrzyżować kobietę i kota, to stworzenie to byłoby potwornie leniwe, nieposłuszne, wredne i samolubne...
A do tego doszłyby jeszcze cechy odziedziczone po kocie...


Rynek dużego miasta. Jakieś występy. Gdzieś z tyłu pośród stojących widzów rozlega się nagle :
-Hej kolego!
Nieco dalej ktoś odwraca głowę.
-Kto, ja ?
-Tak, ty...
-Nie jesteśmy na "ty" !
-O, sorry, kolego.
-Nie jestem twoim kolegą!
-Słuchaj,przyjacielu.
-Ani przyjacielem!
-Posłuchaj mnie,gościu...
-Nie jestem zadnym "gościem"!
-No to jak mam...
-"Proszę pana"...
-OK, więc proszę...
-..."szanownego"
-Dobra kur**, więc proszę szanownego pana...
-Dobrze,Dobrze...
-Czy szanowny pan widzi tamtego małego szczyla?
-Tego, który wsiada na motor?
-Tak właśnie tego.
-Widzę.
-No,wiec chciałem powiedzieć, kiedy byliśmy jeszcze przy "kolego" on akurat opierdalał wielce szanownemu panu kieszenie i torbę. Nie ma za co!


Niesamowite informacje docierają do nas zza oceanu. Znany aktor, Charlie Sheen (48 l.), został o godzinie 10:30 czasu nowojorskiego znaleziony trzeźwy w swoim mieszkaniu na Manhattanie.


Miauuuuu! 94